Tatry

Galeria zdjęć: autor T. Pytlak

27 marca 2011 wyruszyliśmy z Klubu Przewodników wraz z przyjaciółmi na pierwszą wiosenną wycieczkę szlakiem Plemienia Wiślan. Łukasz  Bajer powziął ambitny plan pokazania nam samych perełek, że „palce lizać”  poddaliśmy się temu bez oporów, a panie mówiły, że nie opierały się za długo. Wyjechaliśmy wczesnym rankiem, ze słoneczkiem, ale dość silnym wiatrem w kierunku Niepołomic, po drodze przejeżdżając Igołomię, Nowe Brzesko, Hebdów aż do Wiślicy. Po drodze „potykaliśmy się” o ślady Wiślan, by wjechać w Dolinę Ponidzia.

Piękne regiony, przestrzenie ”choć oko wykol”, by wedle 10 godziny podjechać do Wiślicy. Udało nam się wjechać do miejscowości za drugim razem, chociaż są dwie ulice na krzyż, ale potęga zabytków tak wielka, że może przyprawić o zawrót głowy. Murowane domy i gotycka kolegiata przy rynku to niezawodny znak, że wieś była dawniej miastem. I to jakim! Archeolodzy podejrzewają, że w odkopanej tu kamiennej misie najeźdźcy z Moraw przymusowo ochrzcili władcę Wiślan niemal sto lat przed konwersją Mieszka I. Na pewno pod koniec X w. był to jeden z najważniejszych grodów Polan - z tego okresu pochodzą fundamenty pierwszego kościoła.  Podążamy za przewodnikiem, który z ogromną pasją opowiada o zabytkach miasta - do piwnic bazyliki, by zobaczyć kamienne pozostałości dwóch romańskich świątyń. Na wysokości prezbiterium podświetlono posadzkę z rysunkami sześciu modlących się postaci.

- Brodaty mężczyzna na dole to prawdopodobnie Kazimierz Sprawiedliwy - tłumaczy przewodnik. Płytę orantów (łac. orare - modlić się) wykonano ok. 1175 r. W mokrym gipsie wyżłobiono rowki, w które wlano masę zabarwioną smołą. Na świecie jest parę podobnych tablic, ale tylko wiślicka uchowała się w tak doskonałym stanie. Stąpamy po historii niemal 1000 letniej.

Obecny kościół z 1350 r. ufundował Kazimierz Wielki , o czym zaświadcza tablica erekcyjna w południowym portalu. Nie trzeba nawet znać łaciny - nad napisem widnieje rysunek: król na klęczkach wręcza makietę bazyliki Matce Boskiej, śmiałości dodaje mu gestem ręki biskup Jan Bodzanta. Z kolei nad północnym wejściem widnieje zamurowane okno, z którego ten sam król miał ogłosić statuty wiślickie, pierwszy pisany zbiór praw na ziemiach polskich. Według różnych źródeł miało to miejsce gdzieś między 1347 a 1362 r. (niestety, statuty się nie zachowały). Sama bazylika to najstarszy i zarazem największy kościół dwunawowy w Polsce. Gwiaździste sklepienie wspierają trzy ustawione na głównej osi filary. W wąskim, wielobocznym prezbiterium zachowało się gotyckie sakramentarium (rodzaj tabernakulum, zwykle w formie małej wieży w prezbiterium), freski przedstawiające sceny z życia Chrystusa, a w ołtarzu kamienna płaskorzeźba Madonny, do której miał się modlić Władysław Łokietek.

Częstym gościem w Wiślicy bywał Jan Długosz. W 1460 r. wystawił wikariat, zwany dziś Domem Długosza. Piętrowy gmach z czerwonej cegły mieści plebanię. Zwiedzającym udostępniono jedno pomieszczenie z oryginalnym drewnianym stropem. Najciekawsze są polichromie w przedsionku, na których fundator nakazał przedstawić siebie samego obok Chrystusa i świętych. Wypiliśmy ciepłą herbatkę w podziemiach i hejże dalej, bo sporo przed nami.

Skalbmierz – mieliśmy nadzieję, że uda nam się go zwiedzić, ale była msza, nawet głodny kundel leżał spokojnie na stopniach przed kościołem. Oto co wyczytałam i co udało mi się delikatnie podejrzeć: KOŚCIÓŁ PARAFIALNYp.w. św. Jana Chrzciciela był do 1819 r. kościołem kolegiackim. Został wzniesiony w końcu XII lub na początku XIII wieku, na pewno przed 1217 rokiem, gdyż w tym roku dokumenty wspominają Gubertusa Prepozyta Skalbmierskiego. Kościół był przebudowany i inkastelowany w 1235 roku przez Konrada Mazowieckiego. Obecny kościół został wzniesiony w XV w. z zachowaniem pozostałości romańskich. Długosz wspomina, że na miejscu dawnego kościoła, zniszczonego skutkiem wieku, za jego czasów, a więc w połowie XV w. z ofiar złożonych przez wiernych powstał wspaniały, nowy, murowany kościół. Kościół był budowany w dwóch fazach: nawy w I-ej połowie XV w. , a pod koniec XV w. - PREZBITERIUM. Jest to kościół gotycki, orientowany (wschód - zachód), murowany z kamienia, nie tynkowany. Pozostałością pierwotnego romańskiego kościoła z przełomu XII i XIII wieku są: dwie wieże, zachodnia część prezbiterium i dolna część południowej ściany prezbiterium. Nawa główna z nawami bocznymi stanowią kwadrat. W każdej nawie są trzy przęsła. Prezbiterium równej szerokości z nawą główną, ale niższe również trójprzęsłowe, zamknięte wielobocznie. Przy prezbiterium od strony północnej ceglana przybudówka prawdopodobnie z XVI w. mieszcząca dwuprzęsłową, wysoką zakrystię oraz dawną zakrystię kapitulną a nad nią kapitularz do którego prowadzą koliste schody wbudowane między wieżę, przybudówkę i nawę boczną. Od strony północnej i południowej wznoszą się dwie wieże czworoboczne i czterokondygnacyjne, nieco podwyższone w II-giej połowie XIX w. z neogotyckimi hełmami.

«Skalbmierz (moja rodzinna parafia przyp. S. Malara) to także historia walk o Republikę Pińczowską. Historię wyzwolenia opowiadał mi ojciec (walczył wtedy jako 22 letni już mąż - ślub odbył się w sierpniu 1942 roku, a zdjęcie robione było ukradkiem by Niemcy nie zauważyli) i wujek Gorgoń mieszkający po wojnie w Sosnowcu. Była też w sierpniu 1944 roku pacyfikacja Skalbmierza. Można pobrać wywiad z Panem Leonem Bajorem stąd. (taką, a może bardziej brutalną historię opowiadała mi mama - niestety nie przywiązywałem wtedy zbyt dużej wagi do tych faktów.)»

Już zrobiło się całkiem ciepło, kiedy dotarliśmy do Racławic. Na wzniesieniu Górka Kościejowska, zwanym także "Zamczyskiem", stał w XIV wieku niewielki gródek. Dowody w postaci fundamentów murów dochowały się do czasów obecnych. Nazwa Racławice najprawdopodobniej pochodzi od nazwiska właściciela dóbr rycerza Racława. Pojawia się po raz pierwszy w Kronikach Długosza, gdzie znajduje się informacja, że w roku 1410 chłopi z Racławic przywozili do obozu króla Jagiełły pod Sandomierzem soloną wołowinę i dziczyznę w beczkach..
4 kwietnia 1794 pod Racławicami polskie wojska powstańcze pod wodzą Tadeusza Kościuszki stoczyły bitwę z wojskami rosyjskimi pod dowództwem generała Aleksandra Tormasowa. Bitwę wygrały oddziały powstańcze. U stóp Kopca Kościuszki ( na błoniach)usypanego w latach 1926 – 1934 znajduje się pomnik Bartosza Głowackiego, słynnego chłopa, który czapką zakrył działo nieprzyjaciela. Obok powyżej na wzniesieniu trochę zaniedbany dworek, w którym rezydował Naczelnik Kościuszko.

Od 1995 w pierwszą niedzielę po św. Wojciechu, na błoniach pod pomnikiem Bartosza Głowackiego. Odbywa się wybór "Chłopa Roku", który tradycyjnie dopełnia ogólnopolski Zlot Wojciechów i Bartoszów.
Kolejnym naszym miejscem jest Miechów : Bazylika grobu Bożego . Początki sanktuarium sięgają XII wieku. Jaksa, herbu Gryf, wróciwszy szczęśliwie z wyprawy do Ziemi Świętej w 1156 roku postanowił wypełnić ślub i zbudować w swej rodzinnej wsi (w Miechowie) kościół oraz sprowadzić tu z Jerozolimy zakonników, bożogrobców. Postanowienie to wykonał w 1163 roku, kiedy przywiózł z Jerozolimy kilkanaście worków ziemi z Góry Golgota i zbudował mały kwadratowy kościół pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Była to raczej kaplica, która, jak niesie podanie, stała tu, gdzie dzisiaj jest kaplica Grobu Chrystusowego. Przy tym kościółku byli osadzeni bożogrobcy, zakonnicy, zwani tu miechowitami od nazwy wsi Miechów. Bożogrobcy byli w Miechowie prawie 700 lat, bo od 1163 do 1819 roku. Położyli duże zasługi w krzewieniu wiary i kultury chrześcijańskiej. Klasztor i kościół doznawały nieraz wielu zniszczeń. Kościół był odnawiany i przebudowywany. Styl wnętrza jest późnobarokowy, korpus kościoła - trzynawowy, bazylikowy. Ołtarz główny imponuje ogromem i pięknem, całość wnętrza wspaniała. Z nawy bocznej jest wejście do krużganków, otaczających z czterech stron kaplicę Grobu Pańskiego. Zbudowano ją w pierwszej połowie XVI wieku i odrestaurowano w 1883 roku. Nad drzwiami do kaplicy widnieje napis: "Sepulchrum Christi Domini". Grób Pański jest imitacją Jerozolimskiego Grobu Chrystusa. Pod kopułą stoi ciosowy grób; jego górna część jest wykonana z drewna. W dolnej części grobu jest nisza, w którą, w Wielki Piątek, wsuwa się figurę zmarłego Chrystusa Pana. Warto jadąc przez Michów zatrzymać się na chwilę w tym miejscu.

Jeszcze na koniec nasi chłopcy doszli do wniosku, że jeżeli już tu jesteśmy to niedaleko stąd warto zwiedzić pałac w Książu Wielkim, który chociaż przy drodze do Warszawy, ale w lecie niewidoczny, bo wśród krzewów i drzew niewidoczny. Pałac mieszczący szkoły średnie popada w ruinę, za parę lat nie będzie co oglądać. Powstanie zamku w Książu związane jest z prywatną inicjatywą biskupa krakowskiego Piotra Myszkowskiego, osobistego przyjaciela Jana Kochanowskiego, któremu słynny poeta zadedykował swoje Psalmy Dawidowe. Budowę rezydencji prowadzono w latach 1585-95 według planów i pod czujnym nadzorem królewskiego architekta z Florencji Santi Gucciego. Fundatorem był wspomniany już Piotr, a po jego śmierci prace finansował również Piotr, starosta chęciński i bratanek biskupa. Rodzina Myszkowskich zamieszkiwała wcześniej na jurajskim zamku Mirów, który posiadał wprawdzie doskonałe walory obronne, ale ze względu na przestarzałą konstrukcję i militarny charakter nie zapewniał odpowiedniej wygody. Fakt ten stanowił prawdopodobnie bezpośrednią przyczynę, dla której pod koniec XVI wieku rozpoczęli oni budowę rodowej rezydencji w Książu Wielkim. Z uwagi na miejsce pochodzenia jej mieszkańców, z czasem rezydencja ta nazwana została Mirowem.

I to by było na tyle, kto nie był niech żałuje…

St.M-G

 

Kontakt

PTTK Oddział w Dobczycach
32-410 Dobczyce ul. Podgórska 1 
tel. 12 271-11-76; 505 451 570
WWW: pttk.dobczyce.pl, zamek.dobczyce.pl
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
webmaster: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

informacja

Szanowni Państwo powstała z przyczyn bezpieczeństwa nowa strona PTTK Oddział Dobczyce, zmienił się też szablon naszej strony i w związku z tym bardzo proszę o ew. uwagi dotyczące estetyki strony jak i jej funkcjonalności. Wszystkie informacje są skatalogowane w MENU górnym.

Polecamy

zamek dobczyce zamki gotyckie logo zamki.res.pl wirtualny zamek